Aniele mych pradziadów

(słowa - Ernest Bryll, muzyka – Marcin Styczeń)

 

Aniele mych pradziadów chłopskich daj tę siłę

Z jaką się w bezimiennej powstaje godzinie

Gdy pół nocy pół świtu. Gdy świat ucichł w zimie

I ojczyzna jest - jakby Boga już nie było

 

Modlitwo moja. Teraz nie umieraj

I dla nas niebo wysoko otwieraj

Bośmy już zapomnieli cośmy tam widzieli

Rzuć nam na ziemię promień - abyśmy się wspięli

Choć trochę wyżej i patrząc z półnieba

Ujrzeli swoje życie tak jak pewno trzeba

 

Aniele mych pradziadów. Wspomóż naszą słabość

Zapal gwiazdy jak świecę. To czas gdy się rodzą

Najczystsze nasze myśli, a zmory przychodzą

By je jak owce dusić i zabijać radość

 

Modlitwo moja. Nie odchodź, nie gaśnij

Powiedz że zaraz wszystko się wyjaśni

Byśmy nie zapomnieli, że przyjaciół mamy

Oni wołają do nas, my do nich wołamy

I przez głuchotę, tępotę ciemności

Kiełkują pierwsze promienie radości