Uniwersalny ślad

Nie pamiętam już, kto pierwszy polecił mi książkę Richarda Rohra "Uniwersalny Chrystus". Pamiętam natomiast, że czytałem ją powoli. Nie dlatego, że była trudna. Raczej dlatego, że co kilka stron musiałem odłożyć ją na bok i pozwolić, żeby przeczytane słowa we mnie wybrzmiały.

 

Rohr nie proponuje nowej religii ani nowej definicji Boga. Przypomina coś, o czym łatwo zapominamy: że Boża obecność nie zaczyna się dopiero w kościele. Nie kończy się też na naszych wyobrażeniach o wierze. Jest bliżej, niż przypuszczamy. Obecna w drugim człowieku, w pięknie świata, w cierpieniu, w ciszy, a czasem nawet w naszych pytaniach.

 

Ta myśl długo za mną chodziła.

 

Zdarza się, że piosenka zaczyna się od melodii. Czasem od jednego zdania. Tym razem zaczęła się od sposobu patrzenia na świat.

 

Najpierw pomyślałem o tytule „Uniwersalny Chrystus”, nawiązującym wprost do książki Rohra. Z czasem zrozumiałem jednak, że to nie jest właściwy tytuł dla piosenki. Chciałem napisać utwór, który nie będzie wykładem ani streszczeniem książki. Bardziej zależało mi na uchwyceniu doświadczenia niż pojęcia.

 

Tak narodził się „Uniwersalny ślad”.

 

Ślad jest czymś, co można dostrzec, ale czego nie da się zatrzymać. Wskazuje kierunek, nie zamyka drogi. Nie narzuca odpowiedzi, lecz zaprasza do szukania.

 

Coraz częściej myślę, że właśnie w ten sposób działa Bóg. Zostawia ślady. W spotkaniach. W muzyce. W poezji. W zachwycie nad górami. W twarzy człowieka, którego mijamy na ulicy. W chwilach, kiedy nagle czujemy, że świat jest większy, niż wydawało nam się jeszcze przed chwilą.

 

Nie trzeba od razu wszystkiego rozumieć.

 

Wystarczy nauczyć się patrzeć.

 

Pisząc piosenki, nie próbuję nikogo do czegokolwiek przekonywać. Znacznie bardziej interesuje mnie opowiadanie o własnym doświadczeniu. Jeśli ktoś odnajdzie w nim także własną drogę – będzie to dla mnie największa radość.

 

Może właśnie po to są piosenki.

 

Żeby pomagały dostrzec ślady, obok których na co dzień przechodzimy obojętnie.

 

Uniwersalny ślad


 

Nie tylko w świętych słowach


Nie tylko świątynnych  murach 

Jesteś drogą i w drodze


W tym, co kruche, a trwa

 

Nie tylko w wielkich znakach

Nie tylko w głośnych cudach

Jesteś ciszą, co prowadzi

Głębiej niż moje ja

 

Bliżej niż myśl


Dalej niż strach


W każdym „teraz” oddycha


Twój uniwersalny ślad

 

Nie tylko w prostych drogach

Nie tylko w sprawdzonych receptach

Jesteś drogą bez mapy

Tym, co naprzód mnie pcha

 

Nie tylko gdy wiem, dokąd

Nie tylko gdy wiem, po co

Jesteś krokiem w nieznane

Poza kontrolę i plan

 

Bliżej niż myśl


Dalej niż strach


W każdym „teraz” oddycha


Twój uniwersalny ślad

 

Jesteś ciszą, co prowadzi

Głębiej niż moje ja

Jesteś krokiem gdzieś w nieznane

Poza kontrolę i plan 

 

Bliżej niż myśl


Dalej niż strach


W każdym „teraz” oddycha


Twój uniwersalny ślad

 

Write a comment

Comments: 1
  • #1

    Zosia (Tuesday, 21 July 2026 06:44)

    Jak zwykle, zachwyt!