Nie potrafię

Oddać się w Twoje ręce

Nie potrafię Panie

Zawsze chciałem więcej

Walcząc o uznanie

 

Tylko na siebie liczyłem

Nie ufałem nikomu

Nie chciałem zostać w tyle

Zawdzięczać czegoś komuś

 

Więc sam, przed siebie i sobie

Więc sam, tak najczęściej bywa

Samotność moim domem

W niej się najczęściej ukrywam

 

Tyś ponoć też ukryty

Dlatego Cię znaleźć nie mogę

Tyle już dróg przebytych

Czy tak się staje człowiek?

 

Odpowiedzi mi nie dasz

Więc przy pytaniu zostanę

Innym ludziom je sprzedam

Taką mi rolę wybrałeś...

Write a comment

Comments: 0