Kolejne tłumaczenie Cohena

Weź swój ster (Steer your way)

 

Weź swój ster i płyń dalej przez świętości i przez szlam

Weź swój ster i płyń dalej, dziś upadłeś, jutro wstań

Weź swój ster i płyń ponad tym, co już zaczyna gnić

Idź by iść

Śnij by śnić

Dzień za dniem 

Żyj by żyć

 

Weź swój ster chociaż serce nie chce słuchać dawnych prawd

Całą dobroć tego świata i mądrości dopadł krach

Możesz kupić dziś kobietę, ale proszę dalej idź

Idź by iść

Śnij by śnić

Dzień za dniem 

Żyj by żyć

 

Weź swój ster i płyń dalej do samego bólu bram

Który bardziej jest prawdziwy niż ktokolwiek, niż ty sam 

Ale nie wiem czy w tym bólu znajdziesz Boga czy też nic

Idź by iść

Śnij by śnić

Dzień za dniem 

Żyj by żyć

 

Szepczą wciąż wieczne góry, a zraniony kamień łka

Że Bóg umarł byś był święty, twoja śmierć - marności znak 

Powtórz więc: Mea Culpa, zapomniane prawie dziś

Idź by iść

Śnij by śnić

Dzień za dniem 

Żyj by żyć

 

Weź swój ster, ale wiedz, że do pytań nie masz praw

Czemu On się zrównał z nami, choć nie musiał przecież tak

Czemu milczał, gdy bezprawnie go skazali na ten krzyż

Idź by iść

Śnij by śnić

Dzień za dniem 

Żyj by żyć

Write a comment

Comments: 1
  • #1

    J (Wednesday, 28 December 2016 20:35)

    Tekst daje do myślenia ; nieprawdaż ?
    Piękna kompozycja ; smyczki ... momentami przejmujące brzmienie .
    Dobrze jest czasem posłuchać L.Cohena :)


    Powstawaj nieustannie aż owce przemienią się w lwy...

    Dobranoc :)