Płacz

Taki mi się dzisiaj napisało...

 

PŁACZ

 

Dziecko płakało obok

A jakby płakało we mnie

Nie pomagało słowo

Że dość, że nadaremnie

 

Więc płakało do środka

Łzę za łzą połykając

Z nadzieją, że wreszcie spotka

Tych, co nigdy nie udają

 

Płacz! Niech do końca się wypłacze płacz

Niech do końca się wyżali żal

Niech przez łzy wreszcie zobaczę blask

Oczu, które wiedzą co to… płacz

 

Dziecko znów płacze obok

Ja chwytam je za ręce

Nie pada żadne słowo

Wystarczy być, nic więcej

 

Płaczemy sobie razem

Łzy leciutko płyną

Tulimy to, co słabe

I staje się naszą siłą

 

Płacz! Niech do końca się wypłacze płacz

Niech do końca się wyżali żal

Niech przez łzy wreszcie zobaczę blask

Oczu, które wiedzą co to… płacz

 

(sł. Marcin Styczeń)

Write a comment

Comments: 0