Więcej światła!

Bad news, trauma, grzech. Czy ta triada coś wam mówi? Nawet jeśli nie od razu, na pewno nie ma dnia, aby ktoś nie miał z nią do czynienia. „W porannych newsach katastrofa, więc nad czym by tu jeszcze ulitować się…” pisał Mirek Czyżykiewicz w piosence „Allez”. W popołudniowych i wieczornych newsach jest tak samo, czasem nawet gorzej. Ponoć tego właśnie chcemy. Dobre informacje szybko by nas znudziły. Ale czy ktoś to sprawdził? Raz w roku media próbują zorganizować dzień dobrych wiadomości i jakoś się nie udaje. Mediom katolickim, które rzekomo mają głosić dobre słowo i dobrą nowinę, też łatwiej wychodzi straszenie ludzi. Szczególnie u nas w Polsce przyzwyczajonej przez historię do podziałów my-oni łatwiej się „ewangelizuje”, gdy wskaże się wrogów, zagrożenia, przed którymi trzeba się bronić, i których trzeba się bać. I można by mieć nadzieję, że rozwój psychologii i psychoterapii wniesie jakieś światło (choćby świadomości) do tego świata pełnego katastrof, zła i grzechu. Ale gdzie tam... Obserwuję wielu ludzi, tak zwanych „rozwojowców”, biegających po terapiach. I co się okazuje. Oni w kółko przerabiają traumy: matkę, ojca, męża, szefa z pracy, itd. I znowu uwaga koncentruje się na problemie, a nie na jego rozwiązaniu.

Wiem, że trochę przesadzam. Ale robię to celowo, aby pokazać jak często stoimy albo jesteśmy stawiani po stronie ciemności. A ciemność nie jest przeciwieństwem światła. Ciemność to brak światła. Więcej zamiast walczyć z ciemnością, złem, grzechem czy traumą wystarczy włączyć światło. Jakie były ostatnie słowa Goethego na łożu śmierci? - Więcej światła! Tego Wam i sobie życzę :)

 

Write a comment

Comments: 6
  • #1

    R. (Wednesday, 26 February 2014 10:41)


    Cieszę się, że na nowej stronie Twój blog zaczyna żyć swoim życiem. Zawsze lubiłam go czytać:-) I bardzo to trafne, co napisałeś, że ciemność nie jest przeciwieństwem światła tylko jego brakiem. Często o tym zapominamy i faktycznie za bardzo skupiamy się na walce z ciemnością, zamiast poszukać światła. Z tym złem często przegrywamy, ale to przecież wcale nie oznacza, że nie znajdziemy światła. To my często, myśląc, że jesteśmy już skreśleni, tego światła nawet już nie szukamy. A ono przecież jest...

  • #2

    Elżbieta (Wednesday, 26 February 2014 22:15)

    Trudno się nie zgodzić z Twoją refleksją. Tylko nie jest tak łatwo włączyć światło gdy jest ciemno i nie wiadomo gdzie jest włącznik, a i do ciemności można się przyzwyczaić a światło jak pisała św. Teresa od Jezusa czym go więcej tym wyraźniej widać każdy pyłek kurzu więc może nam jest wygodniej żyć w świecie bad newsu, traumy i grzechu?

  • #3

    eve (Wednesday, 26 February 2014 22:56)

    można być tym co to światło zapala:)

  • #4

    M. (Thursday, 27 February 2014 22:37)


    W trakcie czytania Twojej refleksji Marcinie przyszła mi na myśl anegdota o "współczesnym - nowoczesnym" człowieku:
    'Pewien człowiek błądzi od dłuższego czasu po pustyni. Wycieńczony skwarem i suchotą widzi nagle przed sobą oazę - widzi palmy, słyszy dźwięk tryskającej wody i myśli: "Nie, to niemożliwe, to fatamorgana; to tylko moja wysuszona fantazja, która fałszywie odzwierciedla moje pragnienie." Zrozpaczony pada bez nadziei na piasek i umiera. Po chwili przechodzą dwaj beduini i widząc martwego, mówi jeden z nich: "Widziałeś coś takiego? Ten człowiek nie żyje. Umarł z pragnienia kiedy to w wodzie prawie leży, a daktyle wpadają mu niemal same do ust. Rozumiesz to?" Na to odpowiada drugi:
    "To był współczesny (nowoczesny) człowiek. On nie potrafił w to wszystko uwierzyć."'

  • #5

    Bożena (Monday, 03 March 2014 16:43)

    Ciemność to nie jakaś metafora lecz prawdziwe byty, istoty ,zwane władcami tego świata ciemności.Ten świat ciemności, to rzeczywistość z którą codziennie prowadzimy bój ,odziani w zbroję światłości. Mamy do czynienia nie z czymś ale z kimś,kto nienawidzi synów światłości.
    Nie walczymy z ciałem i z krwią ale z duchowymi złymi bytami, które zabijają ,kradną,zwodzą i oskarżają.One zaślepiają umysły niewierzących aby im nie świeciło ŚWIATŁO ewangelii.To walka o dusze,które w nieświadomości zdążają do zatracenia.Jesteśmy posłani aby otwierać ludziom oczy i wyrywać ich z tego świata ciemności by przenieść do światłości.Spod władzy diabła pod władze Bożą. W jednej ręce trzymając tarczę Wiary a w drugiej Miecz Ducha którym jest Słowo Boże.To jest list do Efezjan 6/10-18
    Najpiękniejsze słowa z ludzkiego serca i umysłu ,nie spowodują ożywienia z duchowej śmierci, która jest udziałem wszystkich tych ,którzy nie przyjęli Chrystusa jako Pana i Zbawiciela.Tylko Chrystus daje życie wieczne- życie na sposób Boży.On jest prawdziwą Światłością która oświeca każdego człowieka.

  • #6

    S. (Tuesday, 04 March 2014 17:47)

    A może ... tak trochę na wesoło....
    "P U K, puk - puka strach do drzwi. Otwiera mu odwaga.... a tam .......nikogo nie ma." /J.Walkiewicz/ :)))